Koszmary, które widziałam jako fizjoterapeutka dziecięca

Halloween zbliża się wielkimi krokami! Z tej okazji postanowiłam przybliżyć Wam koszmary, które spotkałam na swojej drodze jako fizjoterapeutka.

Nie róbcie tego w domu! Tym bardziej swoim dzieciom!

  1. Korekcja stóp domowymi sposobami

W pierwszym i drugim przypadku taka korekcja grozi pogorszeniem się stanu aparatu ruchu. Pamiętajmy, że często problem nie leży tylko tam gdzie go widzimy, np. w stopach lub kolanach.

Jeśli problem będzie znajdował się np. w stawie biodrowym lub przez słabą aktywność mięśni posturalnych (np. mięśni brzucha) to taka korekcja może wpłynąć na pogorszenie się funkcjonalności stawu biodrowego. Mięśnie posturalne będą dalej słabo pracowały a praca stopy zostanie zaburzona przez nieprawidłowe przenoszenie jej w przestrzeni.

  1. Noszenie dzieci przodem do świata i „wisiadła”

W obu przypadkach pozycja noszonego dziecka nie będzie dobra. Dziecko noszone przodem do świata nie ma możliwości aby miało podwiniętą miednicę, wisiadło też nie zapewni miednicy odpowiedniego ustawienia. Oprócz tego dziecko będzie wisiało na spojeniu łonowym a jego kręgosłup nie przyjmie odpowiedniej naturalnej krzywizny (czyli kifozy), dodatkowo taka pozycja nie zapewni odpowiedniej amortyzacji dla kręgosłupa oraz stawów, które również w nieodpowiednim ułożeniu będą mocno cierpiały.

Teraz widzisz różnicę?

  1. Skoczki i chodziki

Chodzik

  • zwiększa liczbę poważnych wypadków i urazów (w szczególności w okolicach głowy i szyi),
  • dziecko nie uczy się kontrolowanego upadku, dziecko w chodziku nie obciąża całej stopy. Przemieszcza się głównie za pomocą odpychania się od palców,
  • Pamiętajmy, że do prawidłowego chodu wymagane jest trójpłaszczyznowe przetoczenie stopy (odbicie się stopy od podłoża – pięta- śródstopie- palce),
  • brak możliwości ćwiczenia równowagi
    i naprzemiennej pracy nóg.

Skoczek

  • naturalne sprężynowanie, które dziecko chce wykonywać nie ma nic wspólnego z podskakiwaniem na skoczku,
  • za bardzo obciąża układ kostno-stawowy,
  • mocno obciąża stawy biodrowe,
  • zwiększa napięcie mięśni kończyn dolnych,
  • dziecko w tak jak w chodziku nie obciąża całej stopy, wykonuje skoki tylko odbijając się od palców,
  • dostarcza zbyt wiele bodźców,
  • bak możliwości nauki kontrolowanego upadku,
  • brak możliwości ćwiczenia równowagi
    i naprzemiennej pracy nóg.
  1. Zabawkowa ryba która usypia dziecko

Tutaj dziecko uspokaja bodziec. W tym przypadku dotykowy + rytm. Dzieci i w sumie prawie każdy z nas lubi rutynę. U maluchów rutyna i higiena snu jest niezwykle ważna i jeśli już się jej wyuczą to później ciężko zaakceptować im zmianę. Jeśli dziecko podczas wyciszania się i snu, kiedy musi przetrawić wszystkie bodźce
z dnia dostanie kolejny to nie doprowadzi to do niczego dobrego. Mózg zamiast się wyciszyć i regenerować znowu będzie musiał coś przetrawiać.

Czy w wieku 2 lat rodzice dalej będą usypiać dziecko zabawkową rybką? Czy do wyciszenia dziecka w czasie agresji też zamiast dłoni, chwili czasu i ciepła też rzucą zabawkową rybkę? Mam nadzieję, że nie.

  1. Wkładki ortopedyczne i okulary korekcyjne kupowane w sklepach z kosmetykami

W obu przypadkach takie nieodpowiedzialne zakupy mogą jedynie pogorszyć wadę aparatu ruchu lub wzroku.

Dodaj komentarz