„Jak pójdziesz na ćwiczenia i będziesz grzeczny dostaniesz cukierka”

UWAGA! Zanim zaczniemy!
Wpis nie ma na celu obrażenia ani krytyki. Jest jedynie moim przemyśleniem. Tak jak zawsze posty mają na celu prewencję i promocję zdrowia.

🍩Z okazji tłustego czwartku i faktu, że dzisiaj wszyscy legalnie przyjmują faworkowo-pączkowe kalorie chciałabym się podzielić z Wami moimi przemyśleniami na temat, który w gabinecie często się pojawia. W dużym skrócie 👉 Cukier + rehabilitacja = nic dobrego.

Dla zrozumienia sytuacji podam Wam dwa przykłady:

1. „Jak pójdziesz na ćwiczenia i będziesz grzeczny kupimy czekoladę” – to zdanie pada często przed rehabilitacją. A skąd wiem ? Dzieci kochają przekazywać takie informacje, nawet wtedy, kiedy nie są o takie rzeczy pytane.

2. Po rehabilitacji pewnego chłopca, w czasie której moim głównym zadaniem była praca nad dostarczeniem mu w odpowiedni sposób bodźców, które potrzebuje i wyciszyć go, chłopiec dostał 0,5 l. coli i wypił ją w mgnieniu oka dostarczając sobie tym więcej energii, nad którą ja próbuję zapanować.

🍩Czy reaguję? Kiedy widzę i słyszę oczywiście, że tak. Wiem, że nie wszyscy są tego świadomi. W delikatny sposób tłumaczę dzieciom i rodzicom dlaczego cukier nie jest w ich diecie wskazany i proszę aby dzieci miały wodę na zajęciach zamiast słodkiego napoju.

Zalety można wymieniać bez końca! Więc czy warto po ćwiczeniach dać dziecku batona lub drożdżówkę?

Nie popadajmy w skrajność ! Nie chciałabym również, aby rodzice czuli się przeze mnie oceniani, większość nie jest świadoma popełniania błędów i ja to rozumiem. Dlatego mówię, edukuję i uświadamiam.

Czy czepiam się za bardzo ? Czy po wyjściu dziecka z gabinetu wszystko inne powinnam mieć w d…. . Ja uważam, że nie. Daj znać jaką Ty masz opinię na ten temat.

Dodaj komentarz