Dzisiaj bardziej prywatny post odnoszący się głównie do moich przyszłych pacjentów. Często byłam lub jestem nazywana „ciocią” pomimo faktu, iż nie byłam w żaden sposób spokrewniona z dzieckiem przyprowadzanym do mnie na rehabilitację.
„Przecież Krzyś tak Panią lubi!” „Ciocia to tak tylko na chwilkę, żeby się oswoiła” Osobiście nie czuję się komfortowo, kiedy rodzic przedstawia mnie swojemu dziecku jako „ciocię”.
Możecie napisać, że przecież ciocia to osoba godna zaufania, która zapewni poczucie bezpieczeństwa a samo odnoszenie się tym zwrotem jest wyrazem sympatii. Jasne, ale według mnie słowo „ciocia” skraca również dystans co często nie pomaga w prowadzeniu rehabilitacji. Pomimo tego, że staram się być delikatna, empatyczna oraz wyrozumiała to nie zawsze dziecko wychodzi z mojego gabinetu z uśmiechem na twarzy.
Abstrahując od mojej pracy uważam, że nazywanie kogoś obcego ciocią nie jest poprawne. Słowo ciocia jest według mnie nacechowane pozytywnymi emocjami. Jednak obca „ciocia” nie zawsze może się okazać miłą i dobrą osobą.
Nie oczekuję, że dziecko będzie mówić do mnie „Pani Magister”. Drodzy Rodzice! Zapewniam, że pomimo tego, że dla niektórych będę tylko „Panią Anią” będę starała się aby każde dziecko czuło się u mnie dobrze, komfortowo i mogło mi zaufać.
„Przecież Krzyś tak Panią lubi!” „Ciocia to tak tylko na chwilkę, żeby się oswoiła” Osobiście nie czuję się komfortowo, kiedy rodzic przedstawia mnie swojemu dziecku jako „ciocię”.
Możecie napisać, że przecież ciocia to osoba godna zaufania, która zapewni poczucie bezpieczeństwa a samo odnoszenie się tym zwrotem jest wyrazem sympatii. Jasne, ale według mnie słowo „ciocia” skraca również dystans co często nie pomaga w prowadzeniu rehabilitacji. Pomimo tego, że staram się być delikatna, empatyczna oraz wyrozumiała to nie zawsze dziecko wychodzi z mojego gabinetu z uśmiechem na twarzy.
Abstrahując od mojej pracy uważam, że nazywanie kogoś obcego ciocią nie jest poprawne. Słowo ciocia jest według mnie nacechowane pozytywnymi emocjami. Jednak obca „ciocia” nie zawsze może się okazać miłą i dobrą osobą.
Nie oczekuję, że dziecko będzie mówić do mnie „Pani Magister”. Drodzy Rodzice! Zapewniam, że pomimo tego, że dla niektórych będę tylko „Panią Anią” będę starała się aby każde dziecko czuło się u mnie dobrze, komfortowo i mogło mi zaufać.
